Start  
22.02.2012.
Cyfrowy licznik odwiedzin

Twój cenny czas
Menu główne
Start
Coś o Mnie
Aktualności
Linki
Mapa alarmów
Napisz do nas
Wieści RSS
Pliki do pobrania
Twoje fajne linki
Administrator
Logowanie





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Statystyka
Wieści RSS
Bankowcy - z innej perspektywy PDF Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: piotr   
09.12.2011.

 Wesoła jest praca w banku ...

Przychodzi starszy facet do banku, trzyma książeczkę oszczędnościową i się pyta:
- Czy mogłaby pani sprawdzić, jak mi rośnie?
Ona odpowiada:
- W tym wieku to już chyba nie bardzo!!!

Kobieta pyta dysponentki:
- Czy jak mąż mi włożył w Krakowie to mogę wyjąć w Warszawie? 

Dysponentka do klienta:
- Jak panu mam dać? Na ladzie?!
- Skoro pani tak lubi!!! 

Stoi klient przy kasie i podczas załatwiania transakcji zaczął dzwonić tel. komórkowy (tel. był w torbie). Klient zakłopotany nie wie, co zrobić, czy odebrać, czy nie. Spojrzał na kasjerkę, a ona mówi:
- Niech pan odbierze!!! Bo panu w torbie dzwoni!!! 

Dysponentka przyszła na drugą zmianę i zaczęła się przygotowywać do rozpoczęcia pracy. Klient zniecierpliwiony (chciał tylko dostać wyciągi) mówi:
- Niech mi pani poda!!!
- Jak się rozłożę to pan dostanie!!! 
bank?...


Dysponentka odbiera telefon:
- Proszę pani, co to jest lokata odnawialna?
- To znaczy, że jak pan włoży i po 3-ech miesiącach pan nie wyjmie, to się panu wydłuży!
- No wie pani co, ale 3 miesiące to ja nie wytrzymam!!! (odpowiada klient) 

Klient wypełnia blankiet wpłaty a dysponentka mówi:
- Dalej, niech pan wypełni tak jak w gablocie!
- Klient wpisał "TAK JAK W GABLOCIE"


Kasjerka z pięknym uśmiechem na twarzy, bardzo kulturalnie i profesjonalnie obsługuje klienta (co jakiś czas spoglądając na niego i cały czas się uśmiechając) - zgodnie z polityką banku, nagle klient mówi:
- I co się tak k***a cieszysz?! 

Przychodzi klient po kredyt i mówi:
- Ten wasz bank to taki "przyjazny dla Klienta"!
- Taaak, dziękujemy!! - odpowiedział zdumiony pracownik.
- Bo wie Pan, tyle nowych ludzi można poznać jak się stoi w tych kolejkach. - dokończył klient. 


Klienci (małżeństwo) podpisują umowę kredytową. Na końcu umowy jest omyłkowo tylko jedno miejsce na podpisy kredytobiorców, więc pierwszy podpisał się mąż (a dla żony nie było już miejsca).
Klientka pyta więc pracownika:
- A ja gdzie mogę???
- Nie wiem, gdzie Pani woli, nad mężem czy pod mężem!!!

...................................................................................................................................................................................................................................

Żona bankiera wpada z niespodziewaną wizytą do męża do pracy. Zastaje go z sekretarką na kolanach. Bankier bez zmrużenia oka dyktuje list:
"...i na koniec, szanowna Rado Nadzorcza, zwracam uwagę, że nie obchodzi mnie, czy mamy kryzys, czy nie. Nie jestem w stanie pracować bez drugiego fotela w gabinecie".


Skarży się bankier:
- Ten kryzys jest gorszy niż rozwód! Straciłem połowę majątku i nadal mam żonę!
Na bank napadają bandyci i nakazują personelowi: Wszyscy na podłogę! Nie ruszać się! Urzędnicy położyli się na podłodze w milczeniu. Tylko stary kasjer szeptem zwrócił uwagę młodej koleżance:
- Niech się pani położy w jakiejś przyzwoitszej pozycji. To napad, a nie piknik w lesie!


Co to jest: 12 bankierów inwestycyjnych na dnie morza? Dobry początek.

Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa świata we włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka:
Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym świetle. Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną.
Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.
Następnie startują Rosjanie... ta sama sytuacja.
Potem kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu.
W końcu startują Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
- Rychu mamy tyle kasy, na cholerę ci jeszcze ta żarówka?


Do oddziału banku w trakcie remontu wchodzi zdenerwowany klient i od drzwi już krzyczy na dysponenta:
- Co to jest, co to ma znaczyć?!
Pracownik banku nie wie co jest grane, jednak grzecznie podpytuje:
- W czym mogę pomóc?
- Co to za remonty i malowanie? Po jaką cholerę pomalowano cały budynek?
Pracownik:
- Dzięki temu nasza placówka wygląda ładniej, schludniej, aby nasi klienci czuli się lepiej.
Klient:
- Może i tak, tylko tam przy bankomacie miałem zapisany na ścianie numer PIN i za cholerę nie mogę teraz wypłacić!


Do dyrektora banku zgłasza się sprzątaczka:
- Panie dyrektorze, proszę mi dać klucze od sejfu.
- Pani chyba oszalała!
- Wcale nie. Ale już nie mam ochoty męczyć się pól godziny wytrychami, aby otworzyć to cholerne pudło, w którym robię porządki w ciągu pięciu minut


W banku:
- Przepraszam, chciałbym podjąć pieniądze.
- Czy ma pan tutaj konto?
- Nie, mam nabity rewolwer!

Czy wiesz dlaczego bankierzy są dobrymi kochankami?
- Bo wiedzą z pierwszej ręki, jaka jest kara za wczesne wycofanie się.

Był sobie pewien bank, w którym ludzie bardzo dużo pracowali i często się zdarzało że wiele oób zostawało po pracy co było dobrze widziane. Ale zauważono że jedna osoba się wyróżniała. przychodziła do pracy o godz. 11 a o 15-tej już wychodziła. napełniało to wiele osób niesmakiem w końcu ktoś nie wytrzymał i zadał pytanie:
- Słuchaj a czemu Ty tak krótko pracujesz?
- A bo ja jestem na urlopie...

Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera:
- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro.
Na to bankier uśmiechnięty:
- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd.

Przychodzi blondynka do banku i mówi, że wylatuje na wakacje za
granicę i prosi o kredyt w wysokości 3000 PLN na 2 tygodnie. Urzędnik
prosi ją o przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczkę. Blondi
wyjmuje kluczyki od Jaguara stojącego przed bankiem. Po sprawdzeniu
wszystkiego, bank zgadza się na przyjęcie samochodu pod zastaw.
Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza samochód do
podziemnego garażu w banku. Po 2 tygodniach blondynka oddaje dług
w wysokości 3000 PLN i odsetki 22,50 PLN.
Urzędnik bankowy mówi:
"Cieszymy się z udanego interesu i mamy nadzieję, że wakacje się
udały. Jednakże w czasie Pani nieobecności sprawdziliśmy, że jest Pani
multimilionerką. Zastanawia nas, po co zawracała Pani sobie głowę
pożyczką na 3000 PLN ?"
Blondi odpowiada:
"A gdzie do diabła w Warszawie znalazłabym parking strzeżony dla
Jaguara na 2 tygodnie za 22,50 złotych?"


Rozmawiają dwaj bankowcy:
- Wiesz, przez ten kryzys, to nie mogę spać, wiercę się całą noc, ale z nerwów nie daję rady zasnąć.
- A ja śpię jak niemowlę...
- No co Ty, naprawdę?! Jak to, jak niemowlę?!
- No po prostu, całą noc ryczę, a nad ranem sram w gacie...

Szkot będący pracownikiem Banku Anglii w Glasgow, prosi o spotkanie z dyrektorem banku.
- Panie dyrektorze - mówi mu - połknąłem właśnie monetę jednopensową. Czy mogę pozostać w banku aż do jej, hm, pojawienia się?
- Może pan równie dobrze poczekać w swoim domu.
- To prawda - panie Mac Kleen - ale w tym wypadku stracę odsetki!

Sekretarka do prezesa banku:- Panie prezesie, naprawdę chce pan podpisać list "Z wyrazami szacunku"?? Do tego oszusta i dusigrosza???- Ma pani rację. Proszę napisać: "Z koleżeńskim pozdrowieniem".

Izaak Holc znajduje się w przededniu bankructwa. Właśnie wszedł do kantoru kupieckiego.- Zdaje się, że mam dziś wykupić weksel?- Tak - potwierdza bankier - i myślę, że pan go dziś wykupi.- A jeśli nie wykupię?- To nic, my tylko zrobimy panu niespodziankę: wyślemy zawiadomienie do wszystkich pańskich wierzycieli, że pan wykupił u nas weksel w terminie.

Rząd cesarza Franciszka Józefa I znalazł się w tarapatach finansowych. Zwrócił się więc do wielkiego bankiera żydowskiego o udzielenie wielomilionowej pożyczki. Po dłuższych pertraktacjach ustalono termin podpisania umowy. W oznaczonym dniu bankier zajechał swoją karetą przed siedzibę rządu, aby podpisać dokument. Przed pałacem czekał na niego Pierwszy Minister cesarza. Wylewnie powitał bankiera i wziąwszy go kordialnie pod ramię, szepnął do bogacza:- Panie bankierze, pański syn jest niebezpiecznym anarchistą. Lepiej byłoby, gdyby go pan wysłał za granicę. W przeciwnym razie będziemy zmuszeni go aresztować. Bankier mruknął coś pod nosem. Kiedy weszli do sali, na stole leżał dokument, a obok złote pióro. Bankier usiadł na wskazanym miejscu, wziął pióro do ręki, a następnie odłożył je i powiedział:- Ja tej umowy nie podpiszę.- Ale dlaczego, panie bankier? - spytał premier - Czyżby pan nie miał zaufania do monarchii?- Nie, nie mam - odparł bankier - Co to bowiem za monarchia, która się boi mojego Mońka???


Idzie sobie prezes banku przez ulicę, stoi żebrak na ulicy i mówi:
- Dzień dobry, panie prezesie.
- Dzień dobry, pan mnie zna?
- Tak, pracowałem kiedyś w pana banku, ale mnie pan zwolnił.
Prezes idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.
- Dzień dobry, panie prezesie.
- Pan też mnie zna?
- Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.
Idzie prezes dalej, widzi kolejnego żebraka szperającego w śmietniku.
- Dzień dobry, panie prezesie.
- Pana też zwolniłem?
- Nie, ja jeszcze u pana pracuję, tylko mam teraz przerwę na lunch...

Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.

Październik to jeden ze szczególnie niebezpiecznych miesięcy do spekulowania akcjami. Pozostałe, to: lipiec, styczeń, wrzesień, kwiecień, listopad, maj, marzec, czerwiec, grudzień, sierpień i luty.

• • •
- Kto to jest optymista?
- Bankier inwestycyjny, prasujący sobie pięć białych koszul w niedzielę wieczorem.

• • •

Mężczyzna przychodzi do menedżera swojego banku i mówi:
- Chciałbym założyć małą firmę. Jak to zrobić?
- To proste - odpowiada menedżer. - Niech pan kupi dużą firmę i poczeka.

• • •

- Jaka jest różnica między bankierem inwestycyjnym a dużą pizzą?
- Pizza wciąż może nakarmić czteroosobową rodzinę.

• • •

- Chciałem podjąć pieniądze w bankomacie. Wyświetlił się komunikat: niewystarczające środki. Ciekaw jestem, czy chodziło o mnie, czy o bank?...

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Imieniny
22 Lutego 2012
Środa
Imieniny obchodzą:
Małgorzata, Nikifor,
Piotr, Wiktor,
Wiktoriusz,
Wrócisław
Do końca roku zostało 314 dni.
Taka sobie myśl na dziś

Nie jestem nietowarzyski. Ja tylko nie jestem przyjazny dla uzytkownika

Sondy
metaTag Cloud

Najczęściej wyszukiwane

bezpieczeństwo internet humor raport bank poradnik podatność linux audyt luka dane przeglądarka atak
Gościmy
Odwiedza nas 4 gości
Obrazki z artykułów
Pokaz slajdów
Lady-Beetle.com
Bądź bezpieczny
Skaner Kaspersky Lab
Skaner MKS
Skaner Panda Software
Skaner Symatec
Locations of visitors to this page
#
#
# #widgeo.net